Historia powstania serwisu millionwishesbook.com
z przymrużeniem oka ;-)
…wszystko zaczęło się od tej Księgi, którą widzisz w lewym górnym rogu ekranu, a konkretnie od momentu w którym ją znalazłem...
Nazywam się Piotr Kolesiński, urodziłem się w 1984r. w Polsce i w tym kraju mieszkam.
Około roku 2000 zacząłem się interesować domem, który odziedziczyłem po Babci. Dom ten jest dość stary, bo ma ponad 150 lat! Stoi w malowniczo położonej wsi w okolicach Jeleniej Góry.
Od kilku lat nikt już w nim nie mieszkał, ani nie opiekował się nim, dlatego stan domu i budynków gospodarczych stawał się coraz bardziej opłakany...
W wakacje 2006 roku zdecydowałem – z błogosławieństwem ducha mojej Babci uratuję i przywrócę pełnię radosnego życia w tym gospodarstwie! Co prawda, kompletnie nie wiedziałem, JAK to zrobię, ale postanowiłem tymczasem trzymać się myśli, że wszystko potoczy się szczęśliwie.
W tym momencie celem numer jeden było zabezpieczenie częściowo zawalonego dachu w jednym z budynków. Okazało się, że tą część dachu trzeba
już niestety zdjąć.
W listopadzie 2006 roku wybrałem się więc z moimi dwoma kompanami do mojej wiejskiej posiadłości z misją rozebrania w budynku tego,
co jeszcze samo nie spadło.
Następnego dnia, podczas zrzucania połamanych belek stropowych ze strychu, znalazłem starą metalową skrzynkę... Po kilku minutach byłem z nią już w moim prowizorycznym warsztaciku i obmyślałem, jak dostać się do jej zawartości. Po godzinie walki z zardzewiałym zamknięciem w końcu otworzyła się, a w niej ku mojemu wielkiemu zdziwieniu…znalazłem piękną starą Księgę!
Zacząłem z przyjaciółmi żartować, że zapewne to jakiś rodzaj magicznej księgi z czarami.
Prowadzeni przez ciekawość, chcieliśmy oczywiście zajrzeć do niej. Pojawił się problem - w żaden możliwy sposób nie mogliśmy jej otworzyć! Próbowaliśmy
to uczynić różnymi pomysłowymi sposobami, tak, by jej nie uszkodzić, jednak ...nie udało się.
Zmęczeni solidnie całym dniem pracy położyliśmy się spać w izbie chaty, przerobionej prowizorycznie na pokój sypialny. Tej nocy miałem sen.
Był to chyba – jak dotychczas - mój najważniejszy sen w życiu. Rozmawiałem w nim z postacią, której wyglądu już nie pamiętam. Zapamiętałem dokładnie jedynie słowa przez nią wypowiedziane:
„Księgo Miliona Marzeń – otwórz się!”
Obudziłem się zaledwie po 4 godzinach, o świcie, lecz – co zadziwiające – bardzo wypoczęty. Nadal jednak przez myśli przelatywały mi słowa ze snu.
W towarzystwie nieco mglistego, jesiennego brzasku, zasiadłem do śniadania. Zastanawiając się, czym się o tak wczesnej porze zająć, spojrzałem na Księgę. Zauważyłem, że była oklejona cieniuteńka, jakby ochronną warstwą – ni to płótna, ni to papieru. Delikatnie zdjąłem tą osłonę, poszło gładko. To, co ujrzałem, sprawiło, że na chwilę zamarłem z wrażenia..... Na okładce Księgi widniał napis:
„Księga Miliona Marzeń” !!!
Odruchowo pociągnąłem za okładkę, by otworzyć, lecz Księga nadal zdawała się być jedną zwartą bryłą. Fakty z ostatniej doby szybko zaczęły
łączyć się w mojej głowie w jeden klarowny obraz. Nie wierzyłem, a jednocześnie czułem ekscytującą jasność co do rozwiązania problemu z otwarciem tej Księgi. Pomyślałem nieśmiało, że może to być naprawdę Magiczna Księga, otwierająca się wyłącznie po podaniu konkretnego hasła. Przecież takie właśnie hasło powiedziała postać w moim śnie! Rozejrzałem się dookoła. Cisza. Koledzy nadal spali mocno. Byłem sam. Postanowiłem spróbować!
Wypowiedziałem słowa: „Księgo Miliona Marzeń – otwórz się!””
Stało się..... Po wypowiedzeniu tych słów praktycznie od razu zauważyłem, że Księgę mogę otworzyć bez problemu! Jakby kartki i okładki
odkleiły się od siebie...! Teraz moje emocje sięgnęły zenitu! Szybko przewertowałem większość stron. Zdumienie...Księga była pusta!
Pomyślałem, że to jakiś żart! Jednak, gdy otworzyłem pierwszą stronę, ujrzałem na niej kilka zdań, w formie instrukcji:
„W Twoich rękach znajduje się Wielki Skarb Tego Świata! Jest nim
Księga Miliona Marzeń.
Zapisz na stronach Księgi
Milion Marzeń od Miliona Ludzi.
Dokonaj tego przynajmniej w pięciu dziesiątkach rodzajów języków, aby co najmniej siedem z wpisanych Marzeń zostało spełnionych. Tylko wtedy zadziała moc tej Księgi.
Wykonując to zadanie będziesz sprawiał ludzi szczęśliwymi.
Po zakończeniu zadania, w nagrodę będziesz mógł spełnić Twoje Marzenie.”
Po przeczytaniu tych słów ciężko mi było dojść do siebie. Pomimo mnóstwa wątpliwości, postanowiłem sprawę potraktować poważnie. Najpierw jednak chciałem się uspokoić, więc - zapatrzony w jesienny krajobraz - wypiłem drugą poranną herbatkę, po czym obudziłem moich kompanów. Gdy jedli śniadanie, wszystko im opowiedziałem. Wspólnie zaczęliśmy zbierać myśli oraz rozpoczęliśmy planowanie działań potrzebnych do realizacji instrukcji z Księgi.
W pierwszej chwili przestraszyliśmy się rozmiaru zadania. Jakim cudem moglibyśmy zebrać Milion Marzeń w 50 językach...???!!!!
Po kilkugodzinnej naradzie z moimi przyjaciółmi – wiedziałem już co zrobię!
Moja decyzja jest następująca:
Jako, że mamy XXI wiek i znam się na projektowaniu stron internetowych, stworzymy serwis internetowy, za pomocą którego zbierzemy Milion Marzeń
do elektronicznej Księgi Miliona Marzeń. Serwis ten będzie wielojęzyczny i o zasięgu ogólnoświatowym. Dzięki temu spełnimy warunek postawiony w Księdze Miliona Marzeń. W celu skutecznego gromadzenia Marzeń postanowiłem stać się „Łowcą Marzeń”! Wyruszam wraz z przyjaciółmi w podróż dookoła świata,
aby jak najszybciej zebrać Marzenia do Księgi.
Niech wszystkie marzenia się spełniają!!!
:-)
Moim głównym marzeniem na przyszłe lata jest wyremontowanie domu, o którym napisałem powyżej. Jest to jak już wiecie bardzo stary dom(wybudowany około 1850r). Posiada swój niepowtarzalny klimat. Myślę, że dzięki pracy przy realizacji filmu „Łowcy Marzeń – Dookoła Świata”, będę w stanie doprowadzić ten dom do stanu używalności na odpowiednim poziomie.
Chciałbym w przyszłości prowadzić w tym domu tradycyjne i ekologiczne gospodarstwo.
Marzy mi się, aby ten stary dom przystosować do przyjmowania gości, aby mogli oni cieszyć się wraz ze mną niepowtarzalnym urokiem okolicy, w której postawiony jest dom. Moim głównym założeniem jest przeprowadzenie takiego remontu zabudowań, który sprawi, że odzyskają one swój dawny, tradycyjny charakter. Chcę sprawić, aby za kilka lat, każdy z Was mógł do mnie przyjechać na dłuższy czas by poznać oraz docenić piękno polskiej wsi, oraz "kawał" roboty włożonej w remont tego domu. Jeśli tylko pozwolą na to środki finansowe chciałbym aby w moim domu powstały:
- mini restauracja w stylu tradycyjnej polskiej gospody (w obecnej stajni)
- pomieszczenia SPA dla moich gości (sauna, masaże, siłownia)
- pokoje gościnne o możliwie wysokim standardzie
Moje główne założenie jest następujące: na zewnątrz budynku zachować tradycyjny charakter polskiej wsi, a wnętrze domu wyposażyć we wszystko to co jest potrzebne do pełnego relaksu moich gości. Poza atrakcjami na miejscu, będę chciał zapewnić moim gościom takie rozrywki jak:
- tradycyjna polska kuchnia.
- miód prosto z mojej pasieki + przetwory z miodu.
- wspólne wyjazdy na narty. Do wyciągów narciarskich w Karkonoszach jest spod mojego domu około 40km).
- przejażdżki konne, wycieczki piesze na okoliczne punkty widokowe.
- przejażdżki autem terenowym w trudno dostępne miejsca.
- zabawy terenowe typu paintball (w okolicznym lesie, około 2km od domu, są jeszcze pozostałości okopów z czasów drugiej wojny światowej,
a na elewacji jednego z budynków ślady ostrzału wsi z czasów II Wojny Światowej).
W jakim stanie mój dom jest obecnie, możecie zobaczyć w galerii poniżej. Zamieściłem w niej również zdjęcia najbliższej okolicy.
W najbliższym czasie na stronie Millionwishesbook.com zamieszczę link do bloga, w którym będę Was informował o postępach w realizacji mojego głównego marzenia….lecz aby to miało miejsce, najpierw musimy wspólnie zebrać „trochę” Marzeń z całego świata.
Więc zapraszam do udziału, myślę, że warto!
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej zabawy,
Piotr